Dlaczego odrzucamy 3 z 5 „promocyjnych” ofert bankowych?

Wyobraź sobie, że idziesz do banku i dostajesz propozycję z wielkim napisem PROMOCJA. Prowizja 0%, marża rzekomo najniższa na rynku. Brzmi jak interes życia, prawda? W naszej pracy często widzimy takie dokumenty na biurku, gdy klienci przychodzą do nas na konsultacje. Co się wtedy dzieje? Z reguły wyrzucamy trzy z pięciu takich "promocji" do kosza. Dlaczego? Bo banki nie rozdają pieniędzy za darmo.

Haczyki w umowach, o których bank Ci nie powie

Oferty promocyjne prawie zawsze mają haczyk w postaci obowiązkowych pakietów dodatkowych. Najczęściej są to ubezpieczenia, na przykład od utraty pracy, z których w rzeczywistości korzysta znikomy procent kredytobiorców. Do tego dochodzą ukryte opłaty za wcześniejszą spłatę czy z pozoru niewielkie koszty za zmiany w umowie, o których prawdy można dowiedzieć się dopiero po kilku latach.

Kiedy patrzysz na samą marżę czy prowizję, taka oferta błyszczy na pierwszym miejscu w internetowym rankingu. Jednak gdy, jako doradcy kredytowi skupimy się na najważniejszym parametrze, czyli całkowitym koszcie kredytu, czar pryska. Nagle ta sama oferta spada na piąte lub szóste miejsce. Okazuje się bowiem, że w skali całego okresu kredytowania za ten „promocyjny” pakiet ubezpieczeń dopłacisz z własnej kieszeni 20, a nawet 30 tysięcy złotych.

 

Historia z życia: Kredyt na 800 000 PLN i pozorna promocja

Dobrym przykładem jest historia naszych ostatnich klientów. Małżeństwo szukało finansowania na dom pod Warszawą. Finansowanie, którego potrzebowali wynosiło 800 000 PLN na 25 lat. Przyszli do nas z gotową ofertą ze swojego banku, gdzie od lat mieli konto. Byli zachwyceni, ponieważ doradca bankowy zaoferował im okrągłe 0% prowizji za udzielenie finansowania.
 
Zaczęliśmy analizować umowę. Bank faktycznie zrezygnował z prowizji wstępnej, ale w zamian dołożył przymusowe, drogie ubezpieczenie od utraty pracy. Co więcej, umowa blokowała możliwość bezpłatnego nadpłacania kredytu przez pierwsze 5 lat, co kolidowało z początkowym postanowieniem klientów odnośnie regularnego zmniejszania kapitału dzięki swoim rocznym premiom
 

Rozwiązanie Finanspartners, czyli jak wynegocjowaliśmy lepsze warunki?

Zamiast akceptować pierwszą z brzegu „promocję”, przeanalizowaliśmy rynek i złożyliśmy wnioski tam, gdzie polityka cenowa banku realnie nagradzała wysokie, stabilne dochody naszych klientów, nie zmuszając ich do kupowania bezwartościowych ubezpieczeń.
Wykorzystując pozycję Finanspartners oraz nasze relacje z analitykami, wynegocjowaliśmy najlepszą umowę, której treść była przejrzysta i zgodna z potrzebami obsługiwanych przez nas klientów. Odrzuciliśmy zbędne produkty dodatkowe i zapewniliśmy pełną swobodę w nadpłacaniu kredytu od pierwszego miesiąca.
 
Parametr
 
 
„Promocja” z banku klienta
 
 
Rozwiązanie Finanspartners
 
 
Marża banku
 
 
2,0% + koszty ubezpieczeń
 
 
1,4% (czysta umowa)
 
 
Różnica w oprocentowaniu
 
 
Oferta wyjściowa
 
 
Niższe o 0,6%
 
 
Rata miesięczna
 
 
Wyższa
 
 
Mniejsza o 320 PLN
 
 
Oszczędność w całkowitym koszcie
 
 
Oferta wyjściowa
 
 
115 000 PLN
 
 
Dzięki temu, że zrezygnowaliśmy z „darmowej” prowizji na start na rzecz solidnie wynegocjowanej, stałej marży bez ukrytych kosztów, a budżet domowy naszych klientów zyskał potężną ulgę. Rata mniejsza o 320 złotych co miesiąc, oraz aż 115 000 złotych oszczędności w całym okresie kredytowania.
 
Przygotowujesz się do kredytu hipotecznego lub chcesz zmniejszyć koszt bieżących zobowiązań?
Sprawdźmy, czy Twoja oferta to prawdziwa okazja, czy tylko chwyt marketingowy. Umów się z nami na konsultację!

Podziel się tym na social media

Facebook
LinkedIn

Sprawdź nasze najnowsze opinie

Rozpocznijmy współpracę!

Wypełnij formularz kontaktowy i połącz się z naszym doradcą, aby zweryfikować najlepsze dostępne dla Ciebie oferty w ciągu kilku minut!